5 paź 2008

wernisaż Pawlak & Pawlak :-)

wernisaż Pawlaki

To nowa , wspaniała świecka tradycja, że najważniejsze wystawy ilustracyjne odbywają się w galerii Cuda na Kiju na ul. Freta 20/24a

Jestem wielkim miłośnikiem sztuki ilustracyjnej Państwa Pawlaków. Z ogromną przyjemnością dowiedziałem się o wystawie i pobiegłem na wernisaż.

Jak zwykle (niestety) ... byłem chwilę, z uszanowaniem uścisnąłem dłoń p. Pawła, napstrykałem aparatem Marysi Kulik kilka zdjęć (kliknij miły gościu w obrazek powyżej) i pobiegłem do zajęć dydaktycznych. Czy juz zawsze zajęcia zaoczne pozbawią mnie radości wernisażowego oglądania, plotkowania, spotykania, winopicia ?

9 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Radość podwójna- i że nie zassało Pana morze w czasie lektury starych gazet, i że zrobił Pan ten fotorepotaż Pawlaczy!

-E.W.

Trójka pisze...

Ale udało się... chociaż na chwilkę. Tak że proszę nie zrzucać całej winy na "zaocznych", bo jestem jedną z nich...
Myślę, że tego typu ilustracje podobają się nie tylko nam, dorosłym, ale i dzieciom. Wiem co piszę, bo wiem po co dzieci sięgają. I małe i duże.

zając pisze...

To trochę żart z tymi "zaocznymi"
:-)
ale tylko trochę. Państwo tylko przez 5 lat mają zajęcte wszystkie piatkowe, sobotnie popołudnie, kiedy ludzie się normalnie bawią najlepiej. A ja tak juz prawie 20 lat....

trójka pisze...

Co racja to racja. Współczuję. Ale pracując w bibliotece, proszę mi wierzyć, też nie ma się "normalnych" godzin pracy. Wprawdzie soboty wolne się zdarzają... ale zwykle spędzamy je w Warszawie na UW. Ale nie narzekamy... gdyby tylko udawało nam się załapywać na zajęcia, w których chcemy uczestniczyć (Warsztaty inicjacji literackiej na ten przykład...), hmmm... nie każdemu się ostatnio udało.
Życzę, aby nadarzało się Panu więcej możliwości oglądania Cudów na kiju :-)) Pozdrawiam

be.el pisze...

Mój syncio bardzo lubi ilustracje Pawlaka i ja......też:)

Dorota Ambicka-Ekiert pisze...

Ach! Kocham, uwielbiam szalenie wszystko co zrobili, namalowali, wykleili itd. Pawlakowie :)))
Mamy w swojej domowej biblotece, dział książki z ilustracjami Pawła Pawlaka, Moja 5letnia Zocha kazdemu obwieszcza, ze mama kocha Pawlaka ;)))
do kiedy jest ta wystawa?
czy ja ją jeszcze zobaczę???
czy dam radę doczłapać z Warszawy do Krakowa???

Dorota Ambicka-Ekiert pisze...

nie wiem dlaczego jestem taką skończoną kretynką, to może zalane morze w moje głowie i zatoki zalane i antybiotyki i wszytko zalane ... nie wiem czym, czystą głupotą, dlaczego ja myslałam, że to w Krakowie... nie wiem
las kabacki mi zasłonił cały świat...

dobra,nie narzekać tylko bardziej sie starać, może częściej niż na portugalskich stronach...po-być trochę tu i teraz...
cudze chwalicie, swego nie znacie... jutro pojadę na Freta ... i zobaczę, czy coś zobaczę

Tak mi smutno, że nie wiedziałam, mogłam pobiec ze stosem książek i ucałowć w rękę Pawlaków ;)

Dorota Ambicka-Ekiert pisze...

Jakie jutro??? Dziś! Teraz! Ostatni dzień wystawy - udało mi się skupic na tyle, by to wyczytać na zdjęciu plakatu.
Nakarmiłam całe chore i kaszlące towrzystwo lekami i pojechaliśmy nakarmić ducha sztuką! Byliśmy na Freta o 14tej z minutami i ... zamknięte, dzwonek domofonu zaczerwienił się od naszych palców... ale nikt się nie pojawił.

Dobra, już nie będę marudzić, bo zamieniam komentarze w blog pt. na jakich wystawach nie byłam i czego nie widziałam !!!

Pozdrawiam
dorota

Dorota Ambicka-Ekiert pisze...

... a jednak - cuda się zdarzają ;)))