Lane'a Smitha znałem tylko z kapitalnych kooperacji z Johnem Scieszką (*Trzy świnki", "Stinky Cheese ..."). Ostatnio (hhmmm?) w youtubie krąży zajawka jego autorskiej książeczki, będącej pochwałą książki w formacie "książka" :-)
Jak to dzisiejsza młodzież mawia: endżoj!

0 komentarze:
Prześlij komentarz