Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Hunt literatura dla dzieci. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Hunt literatura dla dzieci. Pokaż wszystkie posty

15 paź 2007

Trzeba coś z tym zrobić!

Jest takie dwutomowe fundamentalne dzieło, zredagowane przez międzynarodowe guru dziec.lit Petera Hunta. Dzieło nosi tytuł International Companion Encyclopedia of Children’s Literature. Wyszło już (2004) drugie wydanie. Dwa opasłe tomiszcza zawierają teksty problemowe napisane przez najważniejszych i najbardziej (w kręgu anglosaskim przynajmniej) znanych badaczy. Wybrane najważniejsze zagadnienia, prezentowane najnowsze koncepty. No, po prostu cymes! Muzeum Książki Dziecięcej powinno jakimś cudem to kupić. Jakimś cudem, bo ta pięknościowa rzecz kosztuje 982, 7 PLN .
Niestety, jest z tym dziełem pewien problem....
..... Oto jakieś 6-7 lat temu przyszło do Polski pismo i krążyło tam gdzie rzeczywiście krążyć powinno, pismo proszące o info na temat współczesnej polskiej literatury dziecięcej. Krążyło (sam jestem nie bez winy) i krążyło. I nie wykrążyło....
I bierzesz teraz polski czytelniku drugi tom tego pomnikowego dzieła o którym powyżej i oglądasz sobie raporty dotyczące dziec. literatur z różnych krajów.
Niestety, jest tu i Polska. Tekst napisała badaczka australijska. Nie jej wina. Nie wysłali im nic z PL, więc posiłkowała się czym mogła.
Efekt jest druzgocący ! Marię Dąbrowską („Dombrowska”) jeszcze człowiek zniesie, ale pojawienie się niesławnej pamięci Heleny „Soso” Bobińskiej jako prominentnej autorki ... to zły sen. Całe szczęście, że stalinówka pojawia się jako BIBIŃSKA.
Nie mam nic przeciwko Marianowi Murawskiemu , ale info o nim zajmuje 20% całego artykułu!
Ostał się jeszcze Korczak (to byłby szok gdyby jego zabrakło!) i Siesicka.
Dodajcie do tego Klementynę z Tańskich i macie obraz polskiej literatury dla dzieci.

Sami żeśmy sobie zgotowali ten los......