16 lut 2011
13 lut 2011
7 wrz 2010
bardzo udany polski "book trailer"! - Matka Polka
"Dzieciologiczne" projekty internetowe Zuzanny Orlińskiej są znane i nie wymagają większej rekomendacji. Youtubowe wideo promujące jej książkę Matka Polka jest jednak tak dużej urody, że nie sposób pominąć go milczeniem!
5 wrz 2010
To jest książka !!!!!!
ne
Lane'a Smitha znałem tylko z kapitalnych kooperacji z Johnem Scieszką (*Trzy świnki", "Stinky Cheese ..."). Ostatnio (hhmmm?) w youtubie krąży zajawka jego autorskiej książeczki, będącej pochwałą książki w formacie "książka" :-)
Lane'a Smitha znałem tylko z kapitalnych kooperacji z Johnem Scieszką (*Trzy świnki", "Stinky Cheese ..."). Ostatnio (hhmmm?) w youtubie krąży zajawka jego autorskiej książeczki, będącej pochwałą książki w formacie "książka" :-)
Jak to dzisiejsza młodzież mawia: endżoj!
Warto, bardzo warto!

Wszystkich, którzy będą w poniższych terminach w Wa-wie lub Krakowie namawiam b. serdecznie na wzięcie udziału w wykładach Fanuela Diaza! Słyszałem go na konferencji w Glasgow i zdecydowania potwierdzam , że warto.
Fanuel przyjeżdża do PL dzięki staraniom dr Małgorzaty Cackowskiej oraz Prezeski PS IBBY Marii Kulik.
"Wykłady p. Fanuela Diaza, Picture book as a multimodal product and the relationships with cinematographical language odbęda się 14 września o godz. 14 00 w Sali Konferencyjnej Instytutu Ksiązki w Warszawie (sala 708, VII piętro) oraz w Krakowie, 15 września o 16.30 w Fundacji „Znaczy się”, ul. Kościuszki 37. Wizyta p. Fanuela Diaza to unikalna możliwość zaprezentowania jego niesłychanie interesujących doświadczeń w badaniu i promocji książki dziecięcej."
Szersze info na stronie PS IBBY
25 sie 2010
20 maj 2010
nigdy nic nie wiadomo
Przeżyłem dzisiaj coś co "ta dzisiejsza młodzież" nazywa totalnym szokiem*: prowadziłem - na zlecenie kolegi i w ramach jego przedmiotu Sztuka Książki - zajęcia dla studentów ASP na temat książki obrazkowej.
Jak Pan Bóg przykazał (bo oni z pierwszego roku) szybciutko po kazałem im slajdy z wyborem "ilustracja przez wieki" począwszy od ilustracji z Orbis Pictus przez rzeczy Newberrego, Crane'a , Caldecotta, Greenway, Beskow, Rackhama , Dulaca, Nielsena aż na Brunhoffowym Babarze skończywszy (total: 10 minut :-) i mam nadzieję, że w trakcie studiów znacznie lepsi bedą im opowiadać o ilustracji!).
No, a dalej to mówiłem , że książka obrazkowa to taki amalgamat i ikonotext i złączenie żywiołów słowa i obrazu. Pokazałem i omówiłem szczegółowo Sendaka i dzikie stwory . I pokazałem też Browne, Wiesnera, Burninghama, Innocentiego i Macaulaya (total: 40 minut)
Przez ostatnie 10 minut , które miałem pokazałem z krótkim komentarzem, że nowoczesne i inowacyjne (i dałem do obejrzenia) nasze rzeczy: Hanulak, Lange, Ignerską i obce: Mc Leana (Wilki...), Tana, van Allsburga, Pacovską
Że przez cały czas ziewali i patrzyli na mnie letargicznie - pół biedy, pewnie nudziłem.
Na końcu jednak odezwali się (i tutaj przeżyłem ten totalny szok*), w ramach komentarza do książek (ewidentnie "naszych"): "Pan wie, że dzieciom się te wszystkie książki kompletnie nie podobają ?"
Odpowiedziałem grzecznie, że mnie też nie i że przyniosłem je, bo sądziłem, że podobają się ich wykładowcom i myślałem, że tak powinienem. Zaśmieli się jakoś szyderczo, aż mi ciarki przeszły (esprit de corps zabronił mi komentowania tego śmiechu).
Dziwne.
* przeciwstawiam się nadużywaniu określenia "totalny szok" - zawsze przekonuje, że totalny szok następuje, kiedy się wraca do domu i znajduje własnego męża pociętego na fragmenty , w lodówce. Np. brak biletów na seans w kinie to nie jest "totalny szok"!
Subskrybuj:
Posty (Atom)


