
Napisała do mnie serdeczna przyjaciółka, która pracuje w bibliotece szkolnej. Napisała, że może wiem o czymś do poczytania dla dziewczynek (jednej konkretnej dziewczynki), które nie lubią:
-horrorów
-fantastyki
-harlekinów dla dzieci
-książek o przyrodzie
-książek historycznych
-książek z obrazkami
-tego co wszyscy czytają
-tego czego nikt nie czyta.
Nie, nie wiem.
I dlatego nie pracuję w bibliotece szkolnej. Wyobrażam sobie, że moja rozmowa z taką klientką byłaby krótka, żołnierska i przy końcu padłoby kilka słów, których do niedawna nie można było znaleźć w słownikach.
Kłaniam się Bibliotekarzom Szkolnym. Czapką do ziemi. Po polsku kłaniam się !
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz